Lamperia, czyli sposób na odmianę wnętrza dziecięcego pokoju 4


Dziś zapraszam Was po raz kolejny do pokoju naszego Chłopca. Pokój jest malutki, dlatego ciągle kombinujemy jak urządzić go optymalnie do potrzeb naszego małego przedszkolaka. Decydując się na lamperię, mieliśmy na celu zminimalizowanie zabrudzeń na ścianie. Białe ściany, choć je uwielbiam, są naprawdę wymagające. I choć nie zrezygnujemy z bieli, to akurat w dziecięcym pokoju, fajnie dodać kroplę koloru. Tym razem w postaci lamperii.

Lamperia nie taka straszna jak ją malują

Przyznam, że zanim zapadła decyzja o lamperii, długo myślałam nad jej wykonaniem. Wydawało mi się  to dość skomplikowane. Zupełnie niepotrzebnie bo w praktyce okazało się, że lamperię maluje się bardzo łatwo. Najpierw odrysowaliśmy na ścianie linię. Do tego celu użyliśmy ołówka i poziomnicy. Potem nakleiliśmy taśmę papierową aby uniknąć pomalowania białej części ściany. Całe malowanie trwało niespełna godzinę.

 

Jakie farby wybraliśmy

Po raz kolejny zdecydowaliśmy się na farby marki Beckers. Nasze farby pochodzą z kolekcji Beckers Designer Collection. To paleta 25 kolorów, które stanowią doskonałą bazę do tworzenia wyjątkowych wnętrz, sprzyjających harmonii i wygodnemu życiu. Wcześniej zamówiliśmy testery, dzięki którym mogłam porównać interesujące mnie kolory. Porównanie znajdziecie w tym wpisie na Instagramie. Testery można zamówić np. tu. Ostateczny wybór to kolor Poetic, którym pomalowaliśmy lamperię. Natomiast reszta ścian została pomalowana kolorem o nazwie Snow.

Przemeblowanie

Jak wiadomo każda zmiana pociąga za sobą kolejną i kolejną. Wraz z lamperią postanowiliśmy zmienić ustawienie mebli i pozbyć się komody, która okazała się mało funkcjonalna.

Strefa spania

Łóżko pozostało bez zmian. To model Felipe od Mapetit. Sprawdza nam się świetnie. Wielkim jego atutem jest tapicerowany zagłówek, łatwy do utrzymania w czystości. Ciągle szukamy zaś idealnego sposobu na przechowywanie nad łóżkiem. Jak mogliście zobaczyć w tym wpisie, nad łóżkiem wisiała półeczka na książki. Uznaliśmy jednak, że potrzebujemy więcej miejsca na przechowywanie. Podczas malowania półka została zdemontowana i póki nie znajdziemy innego rozwiązania, wstrzymujemy się z jej ponownym montażem.

Strefa pracy

Nasze biurko to Mylabel. Jego zaletą jest rozkładana tablica. Biurko powędrowało obok łóżka. Jest to wygodne rozwiązanie. Często pracujemy razem z Kubą. Wtedy asystuje mu, siedząc na łóżku.

Strefa zabawy

Jak wcześniej wspominałam, pozbyliśmy się komody. Potrzebujemy miejsca na przechowywanie książek i zabawek. A komoda z szufladami zdecydowanie nie sprawdza się w takim celu. Szukamy więc idealnej komody z otwieranymi drzwiczkami, która stanie obok regału drabinki. Póki co w tym kącie urządziliśmy kącik do zabawy. Wystarczyło kilka poduszek i kącik gotowy.

Jak Wam się podoba nowa odsłona naszego dziecięcego pokoju? Zdecydowalibyście się na lamperię, czy raczej kojarzy Wam się z niezbyt przyjemnymi czasami PRL-u?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Lamperia, czyli sposób na odmianę wnętrza dziecięcego pokoju