Czym się kierowałam przy wyborze dywanu do wnętrza, w którym mieszkają dzieci? 4


Każdy kto ma dziecko, wie jak trudno jest utrzymać względny porządek. W poprzednim wpisie dotyczącym dywanu, wspomniałam, że poprzedni bardzo łatwo się brudził. Dlatego postanowiliśmy go wymienić. Przy wyborze kolejnego miałam sprecyzowane kilka subiektywnych zasad, którymi się kierowałam. Nasz wybór padł na dywan marki Carpet Decor z kolekcji dywanów łatwoczyszczących Magic Home. Nasz model to Luno Cold Beige.

A poniżej kilka moich zasad, którymi się kierowałam przy jego wyborze.

PO PIERWSZE JASNY KOLOR

Może zdziwi Was to co napiszę, ale tak! U nas najlepiej sprawdzają się jasne kolory i to bynajmniej nie przez to, że pasują do wnętrza. Choć nie ukrywam, że ta kwestia też była dla mnie ważna. Po prostu jasne kolory mniej nam się brudzą. Wynika to stąd, że wbrew pozorom na jasnym mniej widać kurzU i farfocli niż na ciemnym. Nigdy nie zapomnę, jak mieszkając u rodziców mieliśmy ciemnobrązową komodę. Strasznie osiadał na niej kurz. Na naszym nowym dywanie naprawdę nie widać  paprochów, na czym mi bardzo zależało. A jeśli nawet pojawi się plama, to też nie rzuca się w oczy. Podobnie mamy z meblami.

PO DRUGIE DYWAN TKANY NA PŁASKO

Po poprzednim włochatym dywanie, długo nie będę miała ochoty na nic podobnego. Owszem dywan z długim włosiem jest bardzo miły w dotyku i przyjemnie się po nim chodzi, ale co z nim mieliśmy, wiemy tylko my. W dywanie notorycznie znajdowałam różniaste drobne rzeczy. Poza tym do włosia bardzo łatwo przyczepiały się włosy. Taki dywan jest dość wymagający. Teraz, gdy w domu pojawił się kolejny mały człowiek baliśmy się, że Hania bawiąc się, może wyciągnąć jakiś niepożądany obiekt z włosia dywanu. Dlatego też postawiliśmy na dywan tkany na płasko. I muszę przyznać, ze to był strzał w dziesiątkę.

PO TRZECIE ŁATWOŚĆ CZYSZCZENIA

Wertując sieć w poszukiwaniu idealnego dywanu, nigdzie nie natknęłam się na taki, który byłby równie łatwy w czyszczeniu jak nasz od Carpet Decor. Wystarczy plamę polać wodą i przetrzeć ręcznikiem. Do testów otrzymałam mały dywanik. Ostatnio testowałam zmywanie plam po flamastrach. I powiem Wam, że poszło równie gładko, jak w przypadku plamy po ketchupie (tutaj). Na marginesie dodam, że czyściłam też już nasz właściwy dywan w salonie. I tez plama zeszła rewelacyjnie. I co najważniejsze nie ma śladu w miejscu czyszczenia. Dywan można prać również w pralce.

 

Dobrego tygodnia!
Małgosia


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Czym się kierowałam przy wyborze dywanu do wnętrza, w którym mieszkają dzieci?