W ROLI GŁÓWNEJ – KOMODA 11


 

O tym, że moje serce bije do mebli z PRLu pisałam już przy okazji metamorfozy jednego z nich. Marzyłam by mieć w roli RTV-ki właśnie komodę z tamtego okresu. Taką w bardzo dobrym stanie, która nie wymagałaby przeróbki, taką po prostu błyszczącą. Nie mogłam jednak takiej satysfakcjonującej mnie znaleźć. Po remoncie naszego pokoju, zrobiliśmy tymczasową komodę pod tv ze skrzynek po jabłkach. W mojej ocenie wyszła całkiem niezła (ba! ciężko było mi się z nią rozstać).

Musieliśmy zdecydować się na wymianę, ponieważ brakowało nam miejsca na przechowywanie ubrań, w szczególności ubranek mającej się wtedy pojawić Marysi. Po długich poszukiwaniach i nie krótszych przemyśleniach wpadliśmy wraz z mężem na pomysł, że spróbujemy sił w stolarce i sami wykonamy komodę. W pierwszym  moim zamyśle była ciut inna, z brązowymi szufladami i skośnymi nóżkami. Ostatecznie ze względów ekonomicznych musiałam zmienić koncepcję.

Projekt zrobiłam w AutoCADzie, płyty MDF zamówiliśmy w pobliskiej hurtowni, zakupiliśmy narzędzia i wykonaliśmy naszą komodę. Nie pokażę Wam jednak etapów jej realizacji, gdyż szczerze się przyznam, było ciężko. Bez odpowiedniego warsztatu ze wszystkimi niezbędnymi przyrządami stolarskimi, byliśmy trochę jak dzieci we mgle. Pierwszy raz zmierzaliśmy się z robieniem mebli kompletnie od zera i do tego jeszcze z płyt MDF. Komoda wyszła nam większa niż typowa z lat 60tych, ale za to pojemniejsza, co jest dużym jej atutem. Oto efekt:

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że i Wam spodoba się nasz kącik telewizyjny.

Pozdrawiam

Faustyna

Zapisz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 komentarzy do “W ROLI GŁÓWNEJ – KOMODA